Jak utworzyłem w ciągu 2 lat 20 dochodowych biznesów generujących wolność finansową i pasywne dochody? Jak otworzyć własny dochodowy sklep stacjonarny ? Biznes 4

Autor: Krzysztof Knura | Dodano: 2014-12-28 18:47:32

sklep z materacami copy

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak utworzyłem w ciągu 2 lat 20 dochodowych biznesów generujących wolność finansową i pasywne dochody?

Biznes 4 z 20 - Jak otworzyć własny dochodowy sklep stacjonarny ?

Witam Cię serdecznie i dziękuję że jesteś ze mną co dziennie i na bieżąco.

Po drodze dowiedziałeś się już jak otworzyłem z żoną firmę fotograficzną Foto-Eve, jak wprowadziłem wartość do oferty w postaci video filmowania,
jak stworzyłem dochodowy sklep internetowy z ekskluzywnymi towarami, jak stałem się liderem w sprzedaży bezpośredniej,
jak zostałem producentem najbardziej excluzywnych materacy w Europie a może i na świecie marki Treenes,

a dziś dowiesz się jak otworzyłem swój pierwszy sklep stacjonarny.

Jeśli masz lub miałeś sam sklep stacjonarny i tylko na tym kanale dystrybucji oparłeś swoją sprzedaż,
to jest to dość "odważne", czasem bardziej nieświadome działanie.

Pewnie wiesz że większość sklepów stacjonarnych podupada, w niektórych miastach, bardziej miasteczkach 30-50 % sklepów
jest do wynajęcia albo na sprzedaż i stoją tak nieruszone od roku czy dwóch.

Ostatnio słyszałem że pewien przedsiębiorca zamknąć sieć swoich 25 sklepów stacjonarnych,
zostawił jeden ekspozycyjny a resztę zainwestował w internet.

Są to przypadki przedsiębiorców, którzy kierowali się tylko starymi zasadami sprzedaży.
Zaczynali w starym systemie i nie rozwijali się lub zakładali nowe biznesy typu - Szef mnie wkurza, rzucę pracę na etacie, wezmę 50-100 tyś kredytu.
Wynajmę albo co gorszę kupię na kredyt swój lokal, nakupię towaru i będę się modlił aż przyjdzie klient i kupi coś.

A tu często klientów brak, może wejdzie jeden na dzień, może jeden na tydzień.
Miesiąc zleci bardzo szybko a tu rata za lokal lub czynsz, media, może leasing, kredyt kupiecki...

Jeśli sam stoisz w sklepie to masz ten plus że odpadają Ci koszty pracownicze,
ale sobie też musisz zapłacić, bo za czynsz czy za ratę mieszkania- domu też musisz zapłacić.
Rodzina i dzieci też muszą za coś żyć.

Jeśli zatrudniłeś pracownika, który ma mentalność etatowca - czyli 8 godzin zleci i do domu oraz co najgorsze nie jest specjalistą w sprzedaży to upadek murowany.
No bo wynagrodzenie miesięczne musisz zapłacić, zus musisz zapłacić, podatek też a stworzenie miejsca pracy nie wiążą się tylko z powyższymi opłatami.
Miejsce i narzędzia pracy trzeba zapewnić.

Z miesiąca na miesiąc z kupki ubywa, Twoje nowe aktywo stało się pasywem i z pięknego biznesu zrobił się koszmar.
Nie lepiej byłoby zostać na etacie?

Więc jak ja podszedłem do tematu sklepu stacjonarnego?

Że tak to nazwę "od tyłu"

Mając stworzony system sprzedaży internetowej, bezpośredniej, stworzone produkty dające wartość klientom,
przychodzi czas że klienci w Twoim regionie zaczynają wymagać ekspozycji, chcą zobaczyć towar, wypróbować.
Zresztą jeśli chcesz nawiązać współpracę z większymi firmami to już jest warunkiem współpracy, abyś miał ich towary na espozycji.

Jeśli masz stabilny system sprzedaży pozastacjonarny, to sprzedaż stacjonarna jest tylko dopełnieniem tematu i w tym momencie punkt stacjonarny staję się aktywem.
Jeśli zastosujesz dobre strategie marketingowe i dodatkowo zareklamujesz punkt zwiększysz jego popularność.

W przypadku kiedy sklep nawet nie zarobi w jakimś miesiącu nie przejmujesz się tym, bo inne systemy dla Ciebie pracują.

Oczywiście nie mówię że nie ma sklepów stacjonarnych, które generują dochód i tylko z tego się utrzymują - są.
Przykładem jest opisywany salon. jeśli byłby tylko on, zarobi na siebie, czynsz, media, pracowników i właściciela.
Ale chcę żebyś zobaczył/a różnicę w podejściu do tematu.

Przypomnij sobie jeszcze taką sytuację gdzie zakładasz sklep stacjonarny jak w pierwszym scenariuszu
i nie stoisz Ty ale zatrudniasz np. pięciu pracowników do obsługi, bo chciałeś otworzyć sklep z rozmachem.
Dwie albo trzy osoby do obsługi sklepu,czwarta na kasie a piąta do utrzymywania porządku w sklepie.

Koszty robią się razy 5 i Twoja kupka znika po miesiącu czy dwóch i co dalej?

To jest tak jak w programach Magdy Gessler. Jest restauracja gdzie jest kilka osób 3 kucharzy, 3 kelnerki i ktoś tam jeszcze,
a dzienny utarg to 20 zł, albo 0, potężne koszty stałe, lokal wzięty na kredyt i 13.000 zł msc plus wypłaty i "socjal" dla wszystkich.

Ale zjechałem na gastronomię. Ok wracamy do tematu.

Luką jaką znalazłem w lokalnym rynku był brak profesjonalnego doradztwa w temacie materacy i nocnej regeneracji.
Wszystkie salony meblowe w okolicach miały zwykłe, tanie - czyli pozostawiające dużo do życzenia materace.
Traktowały temat po macoszemu.

Punkt stacjonarny okazał się strzałem w dziesiątkę w tym temacie i od pierwszych dni aż do dziś cieszy się ogromnym uznaniem.
Nie mówiąc o setkach jak i tysiącach powracających klientów.

Wykorzystując spadek cen nieruchomości i zmniejszający się popyt na nie, wynająłem salon do remontu,
w dobrej lokalizacji bo 200 m od rynku i głównego targu, obok galeria etc. zbijając mocno cenę wyjściową, która i tak była dobra. Siła argumentów się zawsze liczy.

Wkład w tradycyjny sklep o metrażu do 100m2, to inwestycja rzędu średnio 100.000zł.
Remont sklepu, tak było w naszym przypadku, ekspozycja, meble, systemy, kasy fiskalne, komputery, telefony, biurka etc.
Poza tym kaucje, czynsz z góry za 3 msc. etc. No i magazyn z zatowarowaniem w zależności od tego jak chcesz aby był duży i zaopatrzony.
Proponuje podejść ostrożnie. Lepiej pierwsze sprzedać a potem kupić.

Ja zatrudniłem na początek pięć osób do biura na zapleczu aby wzmacniali system sprzedaży
już istniejący i nowy sprawdzonymi strategiami w biurze i terenie.

Takie "degustacje kanapkowe", w postaci przebranych za materace konsultantów,
dających darmowe porady na temat problemów z kręgosłupem i doboru optymalnego materaca.

Dzięki wartości jaką zaczęliśmy dawać w naszym salonie do dnia dzisiejszego gościmy klientów z całej Polski i Europy, nie ograniczając się tylko do regionu.
Dzięki takiemu postępowaniu mamy gdzie ich przyjąć. Poza tym stworzone materace marki Treenes też musieliśmy gdzieś eksponować więc inwestycja okazała się strzałem w dziesiątkę.
Czego i Tobie życzę.

W następnym poście dowiesz się jak zaczęliśmy eksponować i opanowywać salony meblowe o powierzchniach 700-1000 m2 bez wkładu żadnej złotówki.

Życzę samych sukcesów i wszystkiego co najlepsze.
Krzysztof Knura

Jeśli interesuję Cię jak wygląda jeden z naszych pierwszych salonów możesz to sprawdzić na:

http://przyjemnysen.pl

Prosto i szybko możesz wykonać video swojego salonu tak jak tutaj: